Oficjalny freeride na Górze Żar pod nazwą HOT HILL już za nami. Po raz pierwszy udało się zorganizować legalne zjazdy w Międzybrodziu Żywieckim. Pomimo pochmurnej pogody i znacznie mniejszej frekwencji niż przewidywano, udało się wykonać prawie cały plan imprezy. Trasa została zabezpieczona w bardzo niestandardowy sposób. Wykorzystano ponad 300 opon i 90 dużych worków wypełnionych różnymi miękkimi materiałami, tyle, że to tylko kropla w morzu potrzeb. Tym razem ta kropla wystarczyła. Zabezpieczenie medyczne przykleiło tylko jeden plaster! Pierwsze zjazdy rozpoczęto z małym poślizgiem. Na starcie zjawiło się ponad dwadzieścia osób, w tym nie mała grupa z Czech. Na co dzień łatwa trasa, tanio skóry nie sprzedała. Górny odcinek z racji pogody był mokry. Pomimo oznakowania większych dziur na trasie, nie obyło się bez strat. Pierwszą ofiarą góry padły sanki, które po osiągnięciu znacznej prędkości urwały tylne zawieszenie pękając w 2/3 długości! Dalsze zjazdy przebiegły już spokojnie nie licząc startych skór i ochraniaczy. Po przerwie na pizzę w DOMINIUM udało się rozegrać mini slalom, w którym najszybszy okazał się Jakub Kenig z Krakowa. Kolejne freeride przebiegły bez przeszkód. Wieczorne grillowanie rozpoczęło się zaraz po spontanicznej sesji zdjęciowej. Na świeżo wylanym asfalcie, tuż przy pensjonacie. Ciepła noc i zimne alkohole sprzyjały integracji. Jednak poranne wstawanie nie jest mocną stroną grawiciarzy i niedzielne zjazdy znów przesunęły się o jedną kolejkę. Najwięcej emocji wzbudziły przełożone z soboty zawody SPEED DEMON. Walka była nad wyraz ostra, 3,5 km dobrze znanej trasy, bliskie spotkania z bandami i cenne nagrody fundowane przez RET BIKE, EXTREME CHANNEL, NOSNOW i ANTIDOTE LONGBOARD. Zapewniły wspaniałe widowisko. W dyscyplinie STREETLUGE wygrał Łukasz Bunsch zaraz przed Sebastianem Klimkiem i Darkiem Patlewiczem. Na DIRTACH najlepszy okazał się Maciej Hrost wyprzedzając Tomka Kwiatkowskiego i Tomasza Szostka. LONGBOARD DH zdominował Czech Michal Slivenecky zaraz za nim Dawid Pabianem i Piotr Bogdanowicz. Mamy nadzieję, że zwycięzcy są w pełni usatysfakcjonowani z nowych skórzanych rękawic. Pragniemy raz jeszcze podziękować obsłudze trasy oraz komendzie głównej policji w Żywcu, która, pomogła zabezpieczyć drogę i sprawnie przeprowadzić imprezę.